Dead Space wróciło 27 stycznia 2023 roku i od początku miało dość niewdzięczne zadanie. Oryginał z 2008 roku nie był przecież zapomnianą grą, którą należało ratować. Dla wielu fanów survival horrorów był już klasykiem.
Łatwo było więc coś zepsuć.
Za bardzo zmienić – źle. Zmienić za mało – też źle. Zrobić tylko ładniejsze tekstury? Po co wtedy remake?
Motive znalazło całkiem rozsądny środek. Studio zachowało główną historię, charakterystyczne narzędzia Isaaca, Necromorphy i ciężki klimat USG Ishimura, ale jednocześnie przebudowało grę praktycznie od fundamentów.
I kilka lat później widać, że była to dobra decyzja.
Dead Space Remake nie wygląda w 2026 roku jak produkt należący do poprzedniej epoki. Światło, cienie, modele przeciwników, dźwięk i szczegółowość wnętrz nadal robią ogromne wrażenie.
A najważniejsze?
Gdy idziesz pustym korytarzem i słyszysz coś w wentylacji, nadal automatycznie zwalniasz.
Nawet jeśli doskonale wiesz, jak takie gry działają.
Najważniejsze informacje o Dead Space Remake
| Element | Informacja |
|---|---|
| Premiera | 27 stycznia 2023 |
| Producent | Motive Studio |
| Wydawca | Electronic Arts |
| Silnik | Frostbite |
| Gatunek | Survival horror / gra akcji |
| Główny bohater | Isaac Clarke |
| Miejsce akcji | USG Ishimura |
| Platformy | PC, PlayStation 5, Xbox Series X|S |
| PS4 i Xbox One | Brak wersji |
| New Game Plus | Tak |
| Tryb Impossible | Tak |
| Perspektywa | Trzecia osoba |
| Tryb multiplayer | Nie |
Już sama lista platform pokazuje ważną różnicę względem wielu remake’ów wydawanych na początku generacji. Dead Space od razu celowało w PS5, Xbox Series X|S i współczesne komputery.
Nie powstała osobna wersja na PS4 ani Xbox One.
Dzięki temu Motive mogło mocniej oprzeć projekt na szybkim SSD, dynamicznym oświetleniu oraz płynnym przemieszczaniu się po statku.
Ishimura jest teraz jednym wielkim miejscem
To jedna z tych zmian, których nie da się dobrze pokazać na jednym screenie.
W oryginalnym Dead Space z 2008 roku struktura gry była bardziej podzielona na rozdziały. Remake łączy statek w znacznie bardziej spójną przestrzeń.
Możesz wrócić do wcześniej odwiedzanych sekcji. Otworzyć drzwi, do których wcześniej nie miałeś odpowiedniego poziomu dostępu. Poszukać przedmiotów, które zostały pominięte.
Nie ma też klasycznych ekranów ładowania pomiędzy kolejnymi obszarami.
Od rozpoczęcia gry aż po kolejne fragmenty historii kamera pozostaje blisko Isaaca. Nie dostajesz wygodnej chwili oddechu tylko dlatego, że gra musi załadować następny poziom.
Brzmi jak techniczny szczegół.
W horrorze ma ogromne znaczenie.
Kiedy nie pojawia się ekran ładowania, nigdy nie masz stuprocentowej pewności, że jesteś już „bezpiecznie” w następnej sekcji.
Isaac wreszcie mówi
W pierwszym Dead Space Isaac Clarke był praktycznie milczącym protagonistą.
Zmieniło się to w Dead Space 2 i Dead Space 3, gdzie głosu użyczył mu Gunner Wright.
W remake’u twórcy zdecydowali się zachować tę późniejszą wersję postaci. Wright ponownie wcielił się w Isaaca, który teraz normalnie uczestniczy w rozmowach.
To niewielka zmiana tylko na papierze.
Isaac jest inżynierem. Ludzie pytają go, jak uruchomić konkretny system, otworzyć drzwi albo naprawić urządzenie. W oryginale często wykonywał polecenia niemal bez komentarza.
Tutaj odpowiada.
Proponuje rozwiązania. Reaguje na wydarzenia. Brzmi jak członek zespołu, a nie człowiek, któremu przez kilkanaście godzin wszyscy wydają polecenia przez radio.
I fabuła od razu staje się bardziej naturalna.
Historia nadal jest prosta. I właśnie dlatego działa
Isaac Clarke wraz z załogą niewielkiego statku USG Kellion zostaje wysłany na USG Ishimura – ogromny statek górniczy, z którym utracono kontakt.
To ma być misja naprawcza.
Oczywiście nie jest.
Już po przybyciu okazuje się, że na Ishimurze wydarzyło się coś katastrofalnego. Załoga niemal zniknęła, systemy statku przestają działać, a korytarze pełne są stworzeń nazywanych Necromorphami.
Isaac ma dodatkowy osobisty powód, by szukać odpowiedzi. Na Ishimurze pracowała jego partnerka, Nicole Brennan.
Nie będziemy tutaj zdradzać najważniejszych zwrotów fabularnych.
Warto tylko powiedzieć jedno: remake nie zmienia historii w zupełnie inną opowieść, ale rozwija niektóre postacie i wątki znacznie mocniej niż wersja z 2008 roku.
Necromorpha nie zabija się jak zwykłego zombie
Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie grał w Dead Space, bardzo szybko musi zapomnieć o jednym odruchu.
Nie celuj w głowę.
W większości strzelanek to naturalne. Headshot oznacza większe obrażenia. Tutaj często tylko marnujesz amunicję.
Dead Space opiera walkę na strategicznym odcinaniu kończyn.
Necromorph biegnie w twoją stronę?
Odcinasz nogę.
Upada.
Potem pozbawiasz go kończyny, którą próbuje cię dosięgnąć.
Brzmi brutalnie, bo takie właśnie jest.
Ale ten system nie istnieje tylko dla efektu. To fundament walki.
Peeling System sprawia, że naprawdę widzisz obrażenia
Remake rozbudował system niszczenia ciał przeciwników.
Kiedy strzelasz w Necromorpha, nie oglądasz tylko gotowej animacji po trafieniu.
Kolejne warstwy ciała zostają uszkodzone. Skóra i tkanka znikają, odsłaniają się kości, a dopiero dalsze obrażenia mogą doprowadzić do odcięcia kończyny.
Ma to znaczenie wizualne, ale również praktyczne.
Patrząc na przeciwnika, możesz mniej więcej ocenić, jak mocno uszkodzona jest konkretna część jego ciała.
Nie potrzebujesz wielkiego paska zdrowia nad głową potwora.
Patrzysz na niego.
I widzisz, że lewa noga raczej nie ma już przed sobą długiej przyszłości.
Plasma Cutter nadal jest absurdalnie dobry
W wielu grach pierwsza broń staje się bezużyteczna po dwóch godzinach.
Dead Space od lat działa inaczej.
Plasma Cutter, czyli jedno z podstawowych narzędzi Isaaca, spokojnie może towarzyszyć ci praktycznie przez całą grę.
Możliwość ustawienia wiązki pionowo lub poziomo idealnie pasuje do systemu odcinania kończyn.
Poziomo – nogi.
Pionowo – ręce.
Proste.
A kiedy zaczynasz rozwijać broń, robi się jeszcze lepiej.
Nie znaczy to oczywiście, że pozostałe narzędzia są niepotrzebne. Wręcz przeciwnie. Ripper, Line Gun, Force Gun czy Contact Beam potrafią kompletnie zmienić sposób walki.
Broń w Dead Space Remake – do czego najlepiej pasuje?
| Broń | Charakter | Kiedy szczególnie się przydaje |
|---|---|---|
| Plasma Cutter | Precyzyjna, uniwersalna | Odcinanie kończyn pojedynczym Necromorphom |
| Pulse Rifle | Szybki ogień | Kontrola przeciwników i bardziej klasyczne strzelanie |
| Ripper | Wirująca piła | Bliski dystans i oszczędzanie amunicji przy dobrym użyciu |
| Flamethrower | Obrażenia obszarowe | Mniejsze stworzenia i kontrola przestrzeni |
| Contact Beam | Bardzo duża siła | Mocni przeciwnicy i sytuacje awaryjne |
| Line Gun | Szerokie cięcie i pułapki | Korytarze oraz kontrolowanie kierunku ataku |
| Force Gun | Silne uderzenie z bliska | Odsuwanie przeciwników i robienie sobie miejsca |
Najlepsza rada dla początkującego gracza?
Nie noś wszystkiego tylko dlatego, że można.
Amunicja zajmuje miejsce. Ekwipunek Isaaca jest ograniczony. Znacznie wygodniej skupić się na kilku typach broni, które naprawdę pasują do twojego stylu.
Co warto robić podczas pierwszego przejścia?
- Celuj w kończyny zamiast w głowę i środek ciała.
- Nie sprzedawaj całej amunicji do broni, której chwilowo nie używasz, jeśli planujesz później ją sprawdzić.
- Korzystaj z kinezy. Elementy otoczenia mogą zostać zamienione w broń.
- Staza jest cenna, ale nie traktuj jej jak przedmiotu, którego „szkoda używać”.
- Wracaj do starszych sekcji statku po zdobyciu wyższego poziomu dostępu.
- Nie wydawaj wszystkich kredytów tylko na amunicję. Ulepszenia kombinezonu mają duże znaczenie.
- Jeśli wejdziesz do bardzo cichego pokoju i nic się nie dzieje, to niekoniecznie dobra wiadomość.
Ten ostatni punkt brzmi jak żart.
Po kilku godzinach przestaje.
Intensity Director – czyli gra wie, że zrobiło się zbyt spokojnie
Jedną z najciekawszych nowych technologii remake’u jest Intensity Director.
System dynamicznie steruje napięciem podczas eksploracji.
Nie oznacza to tylko „losowo pojawia się potwór”.
Gra może zmieniać dźwięki, oświetlenie, parę wydobywającą się z instalacji, sposób pojawiania się przeciwników i inne drobne elementy otoczenia.
Według twórców system obejmuje ponad 1200 możliwych zdarzeń i ich kombinacji.
Najlepsze jest to, że często nie wiesz, czy właśnie wydarzyło się coś zaplanowanego ręcznie, czy system po prostu postanowił trochę cię pomęczyć.
Wchodzisz do znanego korytarza.
Za pierwszym razem był pusty.
Teraz światło gaśnie.
Słychać coś za ścianą.
Czekasz.
Nic.
I czasem właśnie to „nic” działa najlepiej.
Powroty do wcześniejszych miejsc nie są już tak przewidywalne
Połączenie całej Ishimury z Intensity Director rozwiązuje ciekawy problem.
W wielu horrorach po oczyszczeniu pomieszczenia człowiek zaczyna traktować je jak bezpieczną strefę.
Byłem tutaj. Zabiłem wszystko. Można spokojnie przejść.
Dead Space potrafi tę pewność podważyć.
Wracasz po kilku godzinach do starego obszaru i nie masz gwarancji, że przejście będzie wyglądało identycznie.
Dzięki temu backtracking nie przypomina wyłącznie spaceru przez pustą dekorację.
Zero-G jest znacznie lepsze niż w oryginale
Sekcje w stanie nieważkości przeszły sporą zmianę.
W starszej wersji Isaac głównie przeskakiwał pomiędzy powierzchniami.
Remake daje swobodniejszy ruch w pełnych 360 stopniach.
Możesz normalnie unosić się w przestrzeni, zmieniać kierunek, walczyć i eksplorować.
To system znacznie bliższy temu, co gracze znali później z Dead Space 2 i Dead Space 3.
I pasuje do wnętrza gigantycznego statku znacznie lepiej.
Staza i kineza są ważniejsze, niż mogą wyglądać
Nowy gracz łatwo może patrzeć na Dead Space jak na strzelankę.
To błąd.
Isaac jest przede wszystkim inżynierem, a część jego najlepszych „broni” wcale nie została zaprojektowana jako broń.
Staza spowalnia przeciwników i mechanizmy.
Kineza pozwala przenosić przedmioty na odległość.
A skoro można przesunąć przedmiot, można też nim rzucić.
Metalowe pręty, ostre elementy otoczenia czy oderwane części Necromorphów mogą nagle stać się całkiem skutecznym argumentem.
I co najważniejsze – nie kosztują naboju.
Amunicja ma znaczenie
Dead Space nie jest najbardziej bezlitosnym survival horrorem w historii, ale na wyższych poziomach trudności gospodarka zasobami potrafi zacząć boleć.
Jedno niepotrzebne opróżnienie magazynka.
Drugi źle oddany strzał.
Trzeci przeciwnik, którego można było załatwić elementem otoczenia.
I nagle podczas następnej walki patrzysz na licznik amunicji z lekkim niepokojem.
Gra nagradza precyzję.
Nie chodzi o to, by strzelać szybko.
Chodzi o to, by każdy strzał coś zrobił.
Tak najlepiej przygotować Isaaca
- Rozwijaj RIG, szczególnie jeśli często kończysz walki z minimalną ilością zdrowia.
- Wybierz dwie lub trzy ulubione bronie i najpierw inwestuj właśnie w nie.
- Zostaw w ekwipunku miejsce na zasoby znalezione podczas eksploracji.
- Regularnie odwiedzaj sklep, zamiast nosić przedmioty, których na pewno nie potrzebujesz.
- Pamiętaj o ulepszaniu stazy oraz korzystaniu z jej punktów uzupełniania.
- Sprawdzaj boczne pomieszczenia – często znajdują się tam węzły, amunicja albo kredyty.
Dead Space lubi nagradzać ciekawość.
Problem polega na tym, że czasem za drzwiami zamiast nagrody znajduje się Necromorph.
To również pewna forma informacji zwrotnej.
System dostępu daje powód do powrotu
Podczas historii Isaac zdobywa kolejne poziomy Security Clearance.
Na wcześniejszych etapach można natrafić na zamknięte szafki i pomieszczenia, do których nie ma jeszcze dostępu.
Później da się wrócić.
To niewielki element, ale dobrze współpracuje z bardziej otwartą strukturą Ishimury.
Zamiast przejść rozdział i nigdy więcej o nim nie myśleć, zaczynasz zapamiętywać konkretne miejsca.
„Tam były zamknięte drzwi.”
„Tutaj stała skrzynka poziomu trzeciego.”
„Do tego pomieszczenia później wrócę.”
Statek zaczyna więc funkcjonować jako jedno miejsce, a nie seria osobnych map.
Misje poboczne mają sens
Remake dodał fabularne zadania poboczne, które lepiej pokazują los części załogi Ishimury.
Szczególnie istotne są dodatkowe informacje dotyczące Nicole.
Nie są to typowe zadania w stylu otwartego świata.
Nikt nie stoi nad głową Isaaca z wykrzyknikiem i nie prosi o zebranie dziesięciu kosmicznych roślin.
Zadania są wpisane w eksplorację statku i historię katastrofy.
Dzięki nim Ishimura bardziej przypomina miejsce, w którym przed chwilą naprawdę żyli ludzie.
Dead Space z 2008 i remake – największe różnice
Rdzeń jest bardzo podobny, ale lista zmian jest dłuższa, niż sugerują pierwsze minuty gry.
- Isaac mówi i aktywnie uczestniczy w dialogach.
- USG Ishimura jest bardziej spójne i można swobodniej wracać do wcześniejszych obszarów.
- Nie ma klasycznych ekranów ładowania pomiędzy głównymi sekcjami.
- Zero-G pozwala na swobodniejszy ruch w przestrzeni.
- Dodano Intensity Director sterujący napięciem podczas eksploracji.
- System obrażeń Necromorphów został mocno rozbudowany.
- Fabuła dostała nowe dialogi, zadania i dodatkowe informacje o bohaterach.
- Dodano system poziomów dostępu do części pomieszczeń i skrzyń.
- New Game Plus zawiera dodatkową zawartość prowadzącą do alternatywnego zakończenia.
- Cała oprawa została zbudowana od nowa na silniku Frostbite.
To dobry przykład remake’u, który nie próbuje udawać całkiem innej gry.
Jeżeli pamiętasz Dead Space z 2008 roku, wiele pomieszczeń natychmiast wyda się znajomych.
A potem zauważysz drzwi, których wcześniej nie było.
Albo usłyszysz rozmowę, której nie pamiętasz.
Albo coś wyskoczy w miejscu, które według twojej pamięci powinno być zupełnie bezpieczne.
Miłe powitanie.
New Game Plus jest tutaj czymś więcej niż zwykłym powtórzeniem
Po ukończeniu historii można rozpocząć New Game Plus.
Zachowanie rozwiniętego wyposażenia daje oczywiście możliwość ponownego przejścia kampanii z mocniejszym Isaaciem.
Ale remake dorzuca jeszcze jeden powód.
W New Game Plus pojawiają się dodatkowe Marker Fragments. Zebranie kompletu i wykonanie odpowiednich kroków pozwala zobaczyć alternatywne zakończenie, którego nie było w oryginalnym Dead Space.
Dla osoby znającej historię z 2008 roku jest to szczególnie ciekawy bonus.
Impossible naprawdę zasługuje na nazwę
Dead Space oferuje kilka poziomów trudności, od Story po Impossible.
Ten ostatni nie polega wyłącznie na mocniejszych przeciwnikach.
Isaac ma jedno życie, autosave jest wyłączony i dostępny jest tylko jeden slot zapisu. Po śmierci możesz rozpocząć cały tryb ponownie albo kontynuować zapis na niższym poziomie trudności.
To zmienia psychologię gry.
Na normalnym poziomie źle rozegrana walka oznacza kilka straconych minut.
Na Impossible zaczynasz bardzo dokładnie sprawdzać, czy naprawdę potrzebujesz wejść do tej ciemnej łazienki.
Nagle zdrowy rozsądek wraca.
Dead Space na PC – wymagania nadal nie są symboliczne
Remake powstał wyłącznie z myślą o nowszym sprzęcie i widać to również w wymaganiach wersji komputerowej.
Minimum obejmuje 16 GB pamięci RAM, procesor klasy Ryzen 5 2600X lub Core i5-8600 oraz kartę pokroju Radeon RX 5700 albo GeForce GTX 1070.
Gra wymaga około 50 GB przestrzeni i SSD.
W zalecanej konfiguracji producent wskazuje między innymi Ryzen 5 5600X lub Core i5-11600K oraz Radeon RX 6700 XT albo GeForce RTX 2070.
W 2026 roku nie brzmi to już ekstremalnie.
Ale jeśli ktoś próbuje uruchomić remake na starszym laptopie, sam napis „gra z 2023 roku” nie oznacza jeszcze, że wszystko będzie działało idealnie.
Grafika nadal broni się bez problemu
Dead Space jest jednym z tych tytułów, w których ciemność pomaga grafice, ale nie jest jej jedynym trikiem.
Metalowe powierzchnie Ishimury są pełne szczegółów. Światło odbija się od mokrych podłóg. Para przesłania część korytarza. Cienie potrafią ukryć dokładnie tyle, by mózg zaczął sam dopowiadać sobie zagrożenie.
Necromorphy też wyglądają paskudnie.
To komplement.
W horrorze o zdeformowanych ludzkich ciałach raczej nie chcesz powiedzieć: „ależ sympatyczny przeciwnik”.
Dźwięk jest jeszcze ważniejszy od obrazu
Można grać na telewizorze z normalnymi głośnikami.
Ale dobre słuchawki zmieniają doświadczenie.
Metal Ishimury cały czas pracuje. Coś uderza w rurę. Wentylacja szumi. Z daleka słychać odgłos, którego pochodzenia nie jesteś pewien.
Czasem dźwięk zapowiada przeciwnika.
Czasem nie.
I właśnie dlatego działa.
Gdyby każdy niepokojący szmer oznaczał atak, po godzinie nauczyłbyś się schematu.
Tutaj nie zawsze dostajesz odpowiedź.
Czy Dead Space Remake nadal jest straszne, jeśli znam oryginał?
Tak, chociaż trochę inaczej.
Znajomość historii oczywiście usuwa część niespodzianek.
Wiesz, kim jest Isaac. Kojarzysz Ishimurę. Pamiętasz niektóre potwory i ważne momenty.
Ale przebudowane lokacje oraz Intensity Director utrudniają granie wyłącznie z pamięci.
Nie możesz zawsze powiedzieć: „za pięć metrów wyskoczy przeciwnik po lewej stronie”.
Czasem wyskoczy.
Czasem nie.
Czasem gra każe ci czekać tak długo, że zaczynasz sam sobie robić gorzej.
Dla kogo Dead Space może być zbyt ciężkie?
To nie jest horror dla każdego.
Gra pokazuje dużo krwi, okaleczeń i zdeformowanych ciał. Przemoc jest częścią mechaniki, a nie krótkim dodatkiem do fabuły.
Do tego dochodzi klaustrofobia.
Większość czasu spędzasz w zamkniętym, uszkodzonym statku kosmicznym.
Jeśli ktoś bardzo źle reaguje na body horror, nagłe ataki lub mocne sceny przemocy, Dead Space nie stara się tego łagodzić.
Z drugiej strony dostępne ustawienia trudności pozwalają zmniejszyć presję związaną z samą walką.
Czy trzeba zagrać w oryginał przed remake’iem?
Nie.
Wręcz przeciwnie – jeśli ktoś nigdy nie znał serii, remake jest bardzo naturalnym miejscem startu.
Opowiada pierwszą historię Isaaca Clarke’a, a rozbudowane dialogi i dodatkowe wątki jeszcze lepiej przygotowują grunt pod późniejsze wydarzenia.
Oryginał nadal ma znaczenie historyczne i warto go zobaczyć z ciekawości.
Ale nie jest wymaganym „zadaniem domowym”.
FAQ
Kiedy wyszedł Dead Space Remake?
Dead Space Remake miał premierę 27 stycznia 2023 roku. Gra została wydana na PC, PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S.
Czy Dead Space Remake jest dostępny na PS4?
Nie. Remake nie otrzymał wersji na PlayStation 4 ani Xbox One. Powstał z myślą o PC oraz konsolach PS5 i Xbox Series X|S.
Czy Dead Space Remake to ta sama gra co Dead Space z 2008 roku?
Historia i podstawowe założenia są bardzo podobne, ale remake został przebudowany od podstaw. Dodano nowe dialogi, misje poboczne, swobodniejszy ruch w zero-G, połączoną Ishimurę i wiele zmian w mechanice.
Czy Isaac Clarke mówi w remake’u?
Tak. Isaac jest w remake’u pełnoprawnie udźwiękowioną postacią. Głosu ponownie użyczył mu Gunner Wright, znany z Dead Space 2 i Dead Space 3.
Czy Dead Space Remake ma New Game Plus?
Tak. Po ukończeniu kampanii można rozpocząć New Game Plus. Tryb pozwala kontynuować rozwój Isaaca i daje dostęp do dodatkowych przedmiotów związanych z alternatywnym zakończeniem.
Ile miejsca zajmuje Dead Space na PC?
Oficjalne wymagania podają około 50 GB wolnej przestrzeni. Wymagany jest dysk SSD, a minimalna oraz zalecana konfiguracja zakłada 16 GB pamięci RAM.
Czy warto zagrać w Dead Space Remake w 2026 roku?
Tak, szczególnie jeśli lubisz survival horrory, science fiction i bardziej zwarte gry dla jednego gracza. Oprawa nadal wygląda nowocześnie, a zmiany względem oryginału sprawiają, że remake dobrze działa również dla osób znających wersję z 2008 roku.
Dead Space Remake w 2026 roku – remake, który nie próbuje poprawiać wszystkiego na siłę
Największy sukces Dead Space Remake polega chyba na tym, że po kilku godzinach przestajesz myśleć o nim jak o remake’u.
Nie analizujesz każdej tekstury.
Nie porównujesz każdego korytarza z wersją z 2008 roku.
Po prostu próbujesz przeżyć na Ishimurze.
Motive nie przepisało całej gry tylko po to, by móc powiedzieć, że zrobiło coś nowego. Zachowano rzeczy, które działały, a przebudowano te elementy, na których najbardziej było widać upływ czasu.
Isaac dostał głos.
Ishimura stała się bardziej spójnym miejscem.
Zero-G działa naturalniej.
Necromorphy reagują na obrażenia w bardziej czytelny sposób. Intensity Director sprawia, że powrót do znanego korytarza nie musi oznaczać spokojnego spaceru.
A przy tym nadal jest to Dead Space.
Nie wielki otwarty świat.
Nie gra usługowa.
Nie mapa z setką znaczników.
Masz statek.
Masz inżyniera.
Masz problem.
I bardzo dużo rzeczy z zdecydowanie zbyt wieloma kończynami.
W 2026 roku taka struktura wydaje się wręcz odświeżająca.
Kampania ma konkretny początek, rozwinięcie i koniec. Można ją przejść, odłożyć, a jeśli nadal masz ochotę – rozpocząć New Game Plus albo podjąć wyzwanie Impossible.
Nie musisz logować się codziennie.
Nikt nie każe robić sezonowego battle passa.
Gra nie próbuje zostać twoim drugim etatem.
Po prostu chce zamknąć cię na kilka wieczorów na statku, na którym wydarzyło się coś bardzo złego.
I robi to znakomicie.
Jeśli więc ominąłeś Dead Space Remake w 2023 roku, nie ma poczucia, że moment już minął.
Wręcz przeciwnie.
Dobry horror nie potrzebuje aktualnego sezonu.
Potrzebuje ciemnego pokoju, słuchawek i tego jednego dźwięku dochodzącego z wentylacji, po którym przez chwilę zastanawiasz się, czy naprawdę musisz iść dalej.
Niestety musisz.
To jedyna droga.


Dodaj komentarz